11 Dzień
Mroczków-Chełsty
Po porannej Mszy Świętej jak zawsze ruszyliśmy w dalszą drogę. Dzisiejszego dnia zdążaliśmy w kierunku miejscowości Chełsty. Mieliśmy do przebycia ok. 37 km więc nasze nóżki były dosyć zmęczone. Eucharystię sprawował ksiądz Pilot-Marcin Kuczyński. Droga minęła nam dosyć spokojnie, a pogoda jak zawsze była słoneczna. Wieczorem dotarliśmy na miejsce naszego noclegu. Z powodu dużej liczby pielgrzymów nocowaliśmy również w okolicznych miejscowościach-tj. Antoniów i Marcinków. Były one dosyć mocno oddalone od głównego miejsca noclegu, ale dzięki temu mogliśmy poznać dobroć naszej wspaniałej służby kwatermistrzowskiej, która rozwiozła nas na nasze noclegi. Byli też odważni bracia i siostry, którzy zdecydowali się nocować na polu namiotowym.
Wieczorem odprawiliśmy ostatni już Apel Jasnogórski w Kościele (gdyż pozostałe odbędą się już na trasie), po którym niestety ośrodek służby medycznej „pękał w szwach” i to chyba nie dlatego, że mamy takie ładne dziewczyny w „Medyku”
Bąbelki i naciągnięte ścięgna w prawdzie utrudniają nam życie, ale MY się nie poddajemy i dalej dzielnie kroczymy na Jasną Górę, bo przecież zostało już tylko 100 km, a co to dla nas było:)